Znany aktor Denzel Washington podczas szczerego wywiadu na Instagramie z pastorem AR Bernardem opowiedział o swojej duchowej podróży i tym, czego nauczył się w życiu. Wspomniał moment, w którym został ochrzczony Duchem Świętym i otrzymał do swojego życia słowo prorocze w momencie, gdy miał być wyrzucony ze studiów.
Denzel Washington jest znany z roli Malcolma X – filmu biograficznego, który odnosi się do obecnych napięć rasowych w USA (2020 rok).
Przygotowując się do filmu, aktor wyjaśnił, że chciał by jego rola była właściwym przesłaniem w którym główna uwaga skoncentrowana jest na duchowym połączeniu z Chrystusem.
„Moja praca koncentrowała się na wnętrzu. Nie martwiłem się historycznym kontekstem. Nie skupiałem się na rzeczach zewnętrznych, które da się zobaczyć. Tym, co robię, ani na tym, jak ktoś będzie postrzegał moją rolę w filmie lub moją prezencję. Moje obawy dotyczyły wnętrza… upewniałem się, że działam we właściwym duchu, że zamierzam zajmować się sprawami Bożymi, a nie tylko sprawami Malcolma X. ”
Aktor ujawnił, że wcześniej w życiu kilkakrotnie oddawał swoje życie Chrystusowi. Jednak więcej czasu zajęło mu pełne zrozumienie wielkości tego co dokonało się w jego życiu dzięki Bogu.
„Trzy razy… Myślę, że wszyscy przez to przechodzimy. Byłem pełen Ducha Świętego i to mnie przeraziło” – powiedział. „Nie chciałem wchodzić tak głęboko… chciałem imprezować. To było nadprzyrodzone doświadczenie, raz w życiu, którego wtedy nie mogłem całkowicie zrozumieć.”
Waszyngton wspominał również moment gdy zostało nad jego życiem wypowiedziane słowo prorocze podczas jego wizyty w sklepie kosmetycznym jego matki.
„Ruth Green była znana z tego, że ma dar proroczy. Mieszkała na górze Vernon, gdzie dorastałem, a moja mama czesała jej włosy. Więc była w tym sklepie kosmetycznym, gdy ja siedziałem tam wyrzucony ze szkoły, poza domem – powiedział Waszyngton. „A ona powiedziała:„ chłopcze, będziesz podróżować po świecie i głosić do milionów ludzi ”.
W tym czasie nie miał wiele nadziei na dotarcie do milionów ludzi, jednak po tym wydarzeniu nie raz oglądał wypełnienie tego proroctwa, mając niejednokrotnie okazję podzielić się swoją wiarą na wielu wydarzeniach osobiście oraz online.
„Kiedy teraz na to patrzę … to, co powiedziała, stało się rzeczywistością” – powiedział.
Pomimo poczucia Bożej obecności przy różnych okazjach, Waszyngton nie był jeszcze wtedy gotowy na życie skoncentrowane na Chrystusie.
„Zaakceptowałem to i na pewno tego doświadczyłem, ale nie byłem gotowy, aby to przeżyć”.
Przypomniał sobie czas, gdy jego matka powiedziała mu, by „czynił dobro we właściwy sposób”.
„Powiedziała: „Nie możesz kupić drogi do nieba”. Jestem dawcą i zawsze tak było. Ale nigdy tego nie zapomniałem i podczas mojej podróży wiedziałem, że nie jestem tam, gdzie powinienem być, ale byłem na dobrej drodze – wyjaśnił.
Denzel Washington przypisuje swój sukces modlitwom, które wychodziły od wielu osób przez całe jego życie.
„Wiele osób modliło się za mnie i wspierało, ale szczególnie moja matka i żona teraz i od dawna” – powiedział. „Byłem chroniony. Wokół mnie był żywopłot i legion modlitwy”.
Aktor wyznał, że cieszy się z sukcesów aktorskich swojego syna Johna Davida, ale bardziej z tego, że jest wzorem do naśladowania dla rodzeństwa.
„Jest bardzo utalentowanym i duchowym młodym człowiekiem i cieszymy się z jego sukcesu, ale równie cieszymy się z przykładu, jaki daje swoim braciom i siostrom, jako Boży człowiek… będąc dla nich przykładem”.
Zakończył wywiad, podkreślając wewnętrzne osiągnięcia, które zdobył podczas swojego życia, zamiast pieniędzy i sławy.
„Przechodzisz przez to, co według ciebie sprawi, że będziesz szczęśliwy, szukając tego, co faktycznie ci to da. Ale podróż każdej osoby jest inna. Zostaliśmy pobłogosławieni wszystkim, co możemy materialnie mieć, ale to nie jest tym. Pobłogosławiony jestem zdrowiem i kochającą rodziną… to są dla mnie ważne rzeczy – powiedział Waszyngton.