„Więc Ithro, teść Mojżesza, wziął wcześniej odesłaną żonę Mojżesza Cypporę. Także dwóch jej synów, z których imię jednego Gerszon, gdyż powiedział: Byłem przychodniem na obcej ziemi. A imię drugiego Eliezer, gdyż powiedział: Bóg mojego ojca był moją pomocą i ocalił mnie od miecza faraona. I Ithro, teść Mojżesza, przybył do Mojżesza na pustynię, gdzie obozował przy górze Boga; jak również jego synowie i jego żona.” – 2 Moj 18,2-5
Zaangażowanie w „służbę” Bogu czasem może sprawić, że rodzina, małżeństwo, dzieci i najbliżsi zejdą na dalszy plan, co nie jest i nie było nigdy Bożym zamierzeniem. Nie jest to dobre by zaniedbywać ich kosztem tzw. swojej „służby” dla Boga i rozwoju królestwa Bożego. Bóg chce połączyć wszystko w całość, ponieważ tylko w jedności i komplecie będziemy mogli być najbardziej efektywni i zadowoleni.
„A jeśli kto o swoich, zwłaszcza o domowników nie ma starania, ten zaparł się wiary i jest gorszy od niewierzącego.” – 1 Tym 5,8
W naszym życiu powinniśmy funkcjonować o pewne priorytety, które nadadzą pewien balans naszemu życiu:
1 – Relacja miłości z naszym Bogiem
Jezus jasno pokazał, co jest najważniejsze dla nas do wykonania. Po pierwsze nasza indywidualna relacja miłości z naszym Stwórcą. Nie chodzi tu jednak o uczestnictwo w jakichś religijnych wydarzeniach, w niedzielnych nabożeństwach, mszach czy angażowaniu się w jakąkolwiek formę religijności. Chodzi o nasz osobisty czas z Bogiem oraz stawianie Go i tym samym Jego Słowa zawsze na pierwszym miejscu w każdej sytuacji i w każdym czasie. Jeśli np. w pracy proponują nam zrobić coś w nieuczciwy sposób to ze względu na naszą wiarę powinniśmy odmówić! Bóg i Jego Słowo powinniśmy traktować priorytetowo wszędzie i w każdym dniu a nie tylko w kościele i w niedzielny poranek! Wszystko inne musi się dostosować do standardów, które przekazał nam Jezus. Pamiętając w tym wszystkim o miłości i o tym, że nie chodzi o puste wypełnianie jakichś słów ale o pełną miłości relację z Bogiem i ludźmi wyrażającą się w czynach i słowach. Jeśli nie jesteśmy zakochani w Bogu i nie mamy dla niego pasji to lepiej obłudnie nie angażować się w pustą religijną aktywność. Jeśli jednak poznaliśmy Jezusa i narodziliśmy się na nowo z wody i Ducha Św. i pielęgnujemy tą relacje miłości wtedy to On nas prowadzi, poprzez Swojego Ducha Św. a nasze życie jest pełną pasji przygodą.
„Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej. To jest największe i pierwsze przykazanie. A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy.” – Mat 22,37-40
2 – Rodzina i nasi bliźni
Jeśli mamy w naszym życiu pełną pasji i miłości osobistą relację z Bogiem wtedy mamy dostęp i możemy czerpać z niekończącego się Źródła mądrości, wiedzy, pomocy, zaopatrzenia, miłości, mocy, owoców, darów, obietnic i wielu innych rzeczy. Jesteśmy podłączeni do źródła i możemy sami korzystać z obfitości ale jest to również dobry moment by zacząć Błogosławić i pomagać innym. Dlatego na drugim miejscu w naszych priorytetach powinna być nasza rodzina. Najpierw nasze relacje małżeńskie, później wynikające z nich relacje z dziećmi. Nie będziemy mogli być NIGDZIE przykładem jeśli nasz dom nie funkcjonuje w prawidłowy sposób! Jeśli nasze małżeństwo nie funkcjonuje dobrze, to nawet dla naszych własnych dzieci nie będziemy dobrym przykładem a co dopiero dla innych. Jeśli jednak zadbamy i nasz dom wtedy jesteśmy gotowi do tego by zacząć wpływać na otaczający nas Świat.
„Żony, bądźcie uległe mężom swoim jak Panu, Bo mąż jest głową żony, jak Chrystus Głową Kościoła, ciała, którego jest Zbawicielem. Ale jak Kościół podlega Chrystusowi, tak i żony mężom swoim we wszystkim. Mężowie, miłujcie żony swoje, jak i Chrystus umiłował Kościół i wydał zań samego siebie, Aby go uświęcić, oczyściwszy go kąpielą wodną przez Słowo, Aby sam sobie przysposobić Kościół pełen chwały, bez zmazy lub skazy lub czegoś w tym rodzaju, ale żeby był święty i niepokalany. Tak też mężowie powinni miłować żony swoje, jak własne ciała. Kto miłuje żonę swoją, samego siebie miłuje. Albowiem nikt nigdy ciała swego nie miał w nienawiści, ale je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus Kościół, Gdyż członkami ciała jego jesteśmy. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, i połączy się z żoną swoją, a tych dwoje będzie jednym ciałem. Tajemnica to wielka, ale ja odnoszę to do Chrystusa i Kościoła. A zatem niechaj i każdy z was miłuje żonę swoją, jak siebie samego, a żona niechaj poważa męża swego.” – Ef 5,22-33
„Bo jeżeli ktoś nie potrafi własnym domem zarządzać, jakże będzie mógł mieć na pieczy Kościół Boży?” – 1 Tym 3,5
Nasza rodzina w/g ciała powinna być również rodziną w/g Ducha więc jeśli nasz dom jest dobrze poukładany możemy skupić się na sprawach Królestwa Bożego. Ithro – teść Mojżesza wiedział o tym, że służba Bogu to nie wszystko ale powinien on również zatroszczyć się o swój własny dom! Jeśli zadbamy o nasze domy, by były silne, wtedy i nasze kościoły będą silne ponieważ rodziny są najmniejszymi komórkami Kościoła.
„Jeśli kto mówi: Miłuję Boga, a nienawidzi brata swego, kłamcą jest; albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. A to przykazanie mamy od niego, aby ten, kto miłuje Boga, miłował i brata swego.” – 1 Jan 4,20-21