Komunikacja można by powiedzieć, że ma dzisiaj swoje znaczące miejsce w psychologi, ale Biblia również mówi bardzo wiele na ten temat. W Słowie Bożym znajdujemy np. pewien fragment odnośnie prawdziwej mądrości i o tym jak ona powinna wyglądać. Przyjrzyjmy się właśnie jemu jak w lustrze i sprawdźmy czy jest on również obrazem naszego postępowania. W komunikacji nie chodzi o to jak wielu słów używamy ale jak dużo z tego, co komunikujemy jest zrozumiałe dla innych i pomocne.
„Czy jest między wami ktoś mądry i rozumny? Niech to pokaże przez dobre postępowanie uczynkami swymi, nacechowanymi łagodnością i mądrością. Jeśli jednak gorzką zazdrość i kłótliwość macie w sercach swoich, to przynajmniej nie przechwalajcie się i nie kłamcie wbrew prawdzie. Nie jest to mądrość, która z góry zstępuje, lecz przyziemna, zmysłowa, demoniczna. Bo gdzie jest zazdrość i kłótliwość, tam niepokój i wszelki zły czyn. Ale mądrość, która jest z góry, jest przede wszystkim czysta, następnie miłująca pokój, łagodna, ustępliwa, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, nie stronnicza, nie obłudna. A owoc sprawiedliwości bywa zasiewany w pokoju przez tych, którzy pokój czynią.” – Jak 3,13-18
Ludzi średnio wypowiadają 16000 słów w ciągu każdego dnia!
Jest wiele rzeczy na które można zwrócić uwagę w tym fragmencie, my jednak skupimy się na komunikacji. Nie wiem, czy zdajemy sobie z tego sprawę ale średnio każdy z nas, zarówno kobiety jak i mężczyźni na codzień używamy ok 16000 słów, nie licząc email’ów i sms’ów! To dużo! Dlatego warto się zastanowić czy nasza mowa naprawdę zawiera właściwą, budującą treść, bo przecież z każdego Słowa będziemy rozliczani.
„A powiadam wam, że z każdego nieużytecznego słowa, które ludzie wyrzekną, zdadzą sprawę w dzień sądu. Albowiem na podstawie słów twoich będziesz usprawiedliwiony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony.” – Mat 12,36-37
Jezus traktował ten temat bardzo poważnie i myślę, że i my również powinniśmy. Wielu z nas nigdy nie myślało o tym, żeby się uczyć czy szkolić w temacie komunikacji. Nie traktujemy tego poważnie. Po prostu mówimy tak jak potrafimy i nie dostrzegamy potrzeby zmiany a to wielki błąd. Ponieważ czynnikiem powodującym problemy w związkach czy relacjach to braki w umiejętnościach słuchania i rozwiązywania nieporozumień komunikacyjnych (Epstein i Baucom, 2002). Komunikacja w związku wymaga pewnej zdolności w opisywaniu swoich stanów emocjonalnych, jasnego określania problemu czy też posiadania i umiejętności wyrażania własnego zdania. Wniosek jest taki, że komunikacji potrzebujemy się uczyć i doskonalić!
Badania pokazują, że jakość naszych relacji i związków znacząco zależna jest od jakości komunikacji!
1. Dziel się swoim sercem i emocjami
Bardzo ważne jest by w komunikacji mówić o swoich uczuciach, które mamy w danej sytuacji, zamiast zaczynać od oskarżania drugiej strony. Pomyśl sobie, że jesteś w sądzie w którym nie wystarczy mieć swoją rację, pewność, czy wypowiadać słowa oskarżenia. Każdą rację trzeba udowodnić i przedstawić solidne argumenty oraz wysłuchać uważnie drugą stronę i zbadać jej punkt widzenia. Lepiej mówić o sobie i swoich odczuciach zamiast o innych. Zawsze zaczynaj od tego, jak ty się czujesz a nie kim ktoś jest dlatego, że to powiedział czy tamto zrobił.
Możesz powiedzieć: „Czuje się zraniony, dotknięty tym co powiedziałeś w tej sytuacji… czym się kierowałeś?”, „Twoje postępowanie bardzo mnie zraniło… dlaczego to zrobiłeś?”.
Mów o swoich uczuciach zamiast oskarżać!
Przedstaw komuś twój punkt widzenia i odczucia a następnie zapytaj o to jakimi motywami się kierował i co tak naprawdę miał na myśli. Być może to, w jaki sposób ty coś odczuwasz druga strona nie miała na myśli.
Każdy z nas ma swoją „normalność” w funkcjonowaniu, robieniu pewnych rzeczy, wypowiadaniu czy sposobie bycia. Problem w tym, że nasza „normalność” rzadko bywa normalnością drugiej strony. Potrzebujecie usiąść i ustalić wspólną, nową „normalność.
Postaraj się usłyszeć też czyjeś serce a nie tylko swoje! Czasami emocje zaganiają nas w miejsce z którego nie ma już wyjścia a potem żałujemy tego. Potrzebujemy już na samym początku komunikacji rozwiać wszelkie wątpliwości. Emocje tworzą myśli a myśli tworzą emocje i tak ten proces bez końca się nakręca i wzmaga powodując eksplozję. Potrzebuje kontrolować siebie i swoje emocje a nie innych. Inni muszą to zrobić dla siebie.
Możemy nauczyć się panowania nad swoimi emocjami a Bóg chętnie nam w tym pomoże wypracowując owoc samokontroli.
„Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, wstrzemięźliwość. Przeciwko takim nie ma zakonu. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje wraz z namiętnościami i żądzami. Jeśli według Ducha żyjemy, według Ducha też postępujmy. Nie bądźmy chciwi próżnej chwały, jedni drugich drażniąc, jedni drugim zazdroszcząc.” – Gal 5,22-26
To te właśnie emocje powinniśmy pielęgnować w sobie a naszą cielesność krzyżować. Nie jest to prosty proces ale warty swojej ceny. Kiedy zapisujemy się na prawo jazdy również nie wyglada to prosto na początku ale w miarę nauki zaczynamy doświadczać korzyści i z nauki i jazdy samochodem. Nasze przygotowanie zwiększa nasze kompetencje i pewność siebie.
Owocna komunikacja wpływa na nasze poczucie szczęścia. Żeby mieć dobre życie trzeba się dogadać, więc trzeba mieć dobrą komunikację!
2. Myśl w sposób: wygrany – wygrany
Konflikt często jest nieuchronny. Potrzebujemy konfliktów i dynamicznej wymiany zdań, kłótni do tego, byśmy się wzmacniali i lepiej rozumieli. Byśmy pozbyli się egoizmu i egocentryzmu z naszego życia. Czy wiesz, że rozwiązanie konfliktu może prowadzić do głębszej relacji? Właśnie w większości przypadków tak jest! Co czujesz i myślisz, kiedy słyszysz słowo „konflikt”? Czy uważasz, że rozwiązanie konfliktu może być korzystne dla wszystkich? O tym właśnie jest ta zasada.
Po pierwsze nikt nie jest gorszy nawet gdy popełni błąd. Jesteśmy kimś więcej niż statystyką błędów i porażek! Jesteśmy dziećmi Bożymi i nawet jeśli ktoś z nas upada to nie jest powód do tego by kogoś zniszczyć. Nawet oskarżony w sądzie ma swoje prawa i należny szacunek a dopiero na końcu otrzymuje zasłużony wyrok jeśli jest winny. W naszej komunikacji potrzebujemy patrzeć na siebie z szacunkiem i szukać korzystnych rozwiązań dla OBYDWU stron. Równowaga tych stron może być różna:
- Wygrany – przegrany: Nie znajdziemy rozwiązania jeśli jesteśmy nieustępliwi i nieugięci. Do czego może nas to doprowadzić? Nigdy nie zaakceptujemy zdania innej osoby. Będziemy ją traktować z góry i z pogardą. Jeśli chcemy mieć zawsze racje i zawsze wygrywać to jest to najlepsza definicja rozpadu relacji i związku. Potrzebujemy się zastanowić czy chcemy mieć rację czy relację? Często nawet jeśli mamy rację warto z niej zrezygnować dla dobra relacji i ustalenia wspólnych „racji”.
- Przegrany – Przegrany: To bardzo negatywna mentalność w której każdy cierpi i nikt nie podejmuje żadnych działań. Wolimy żyć niezadowoleni, bez zmian. Wiele małżeństw żyje w tym stanie. Zaakceptowali już swoje przegrane pozycje i nie chcą się uczyć i rozwijać by coś z tym zrobić.
- Przegrany – wygrany: Występuje w przypadku, gdy jedna ze stron staje się ofiarą i cierpi a druga strona „wygrywa” i czerpie korzyści. Nie możemy na to pozwolić by być kozłem ofiarnym i cierpieć. Objawia się to np. w związku, gdy jedna ze stron jest cicha i „pokorna” a druga to wykorzystuje. Trwa to jakiś czas i wszystko wygląda dobrze do czasu… gdy ta strona poszkodowana ma już tego dość. Wtedy ten „wygrany” jest bardzo zaskoczony, że przecież wszystko tak pięknie się układało… tylko dla kogo?
- Wygrany – wygrany: Szukanie korzystnych rozwiązań dla obydwu stron jest najlepszym rozwiązaniem. Małżeństwo i relacje to nie miejsce dla dominacji i rządzenia czy bycia pogardzanym i poniżanym. To miejsce na miłość i wspólnotę. To miejsce na wspólne rozwiązywanie problemów. Jeśli będziemy szukać dobra obudwu stron wtedy już na starcie rozwiązania konfliktu obierzemy dobry kierunek.
„Z owocu swoich ust nasyca człowiek swoje wnętrze, syci się plonem swoich warg. Śmierć i życie są w mocy języka, lecz kto nim zyskuje przyjaciół, korzysta z jego owocu.” – Przyp. 18,20–21
Rozwiązanie konfliktu może być korzystne dla wszystkich i prowadzić do głębszej relacji!
3. Szukaj najpierw zrozumienia innych
W naszej komunikacji zazwyczaj chcemy czegoś bronić, chronić… musimy mieć daną rzecz tu i teraz i nie popuścimy. Zwykle chronimy to, co uważamy za najcenniejsze. Jednak nie ma nic cenniejszego na ziemi oprócz drugiego człowieka. Jezus dał nam dwa najważniejsze przykazania: kochaj Boga i kochaj swego bliźniego jak siebie samego. Miłość jest najważniejszym przykazaniem i wypełnieniem całego prawa Bożego. Wszystkie sytuacje, które spotykamy na ziemi mają swój powód i przyczynę. Potrzebujemy to jedynie odkryć i zrozumieć dlaczego ktoś postąpił tak a nie inaczej. O to chodzi w tym punkcie.
Co to znaczy przedkładać miłość, relacje, szacunek nad zawartość, treść, przekonania…?
Potrzebujemy najpierw szukać zrozumienia innych by później starać się być zrozumianym. Słuchanie innych jest pielęgnowaniem kultury szacunku. Pozwól mi zrozumieć co tak chronisz, co ma dla ciebie takie znaczenie, co cenisz by bardziej zrozumieć motywy twojego działania. Przykładowo wiele kultur i narodowości robi pewne rzeczy w zupełnie inny sposób niż my jednak mają ku temu swoje powody.
„Serce sprawiedliwego rozważa, co odpowiedzieć, lecz z ust bezbożnych tryska złość.” – Przyp 15,28
Szukaj najpierw zrozumienia innych -> Później staraj się być zrozumianym
4. Książka kodów i klucz zrozumienia
Komunikacji uczymy się najczęściej w szkole, z książek a najbardziej z naszego rodzinnego domu – od rodziców. Problem w tym, że każdy z nas miał inny dom, innych rodziców, inne warunki rozwoju, inne standardy, inne zwyczaje. Nie mówiąc już o oczywistych różnicach w sposobie pojmowania świata i rzeczywistości przez obojga płci. Gdy później spotykamy się to te różne światy ścierają się o siebie w niezrozumieniu.
Całe życie piszemy taką własną „książkę szyfrów”, zaszyfrowanych wiadomości, tylko nam znanych. Inne osoby muszą się domyślać co dane stwierdzenia i reakcje w naszym życiu oznaczają. Co tak naprawdę mamy na myśli i co nami kieruje. Przykładowo jedni ludzie lubią bezpośrednią komunikację a inni nie. Jedni mówią sarkastycznie a inni nie lubią tego. Jedni wyolbrzymiają rzeczy, a inni bagatelizują wszystko. Jedni nie lubią, gdy ktoś mówi do nich, gdy oglądają telewizję a inni wręcz komentują każdą akcję. Jedni lubią takie rzeczy a inni inne. Potrzebujemy rozkodować wszystkie zachowania i przyzwyczajenia drugiej osoby i zaakceptować lub zaproponować wspólnie coś innego.
Myślimy, że wszyscy znają i rozumieją nasz szyfr i to, co uważamy za normalne! Jednak nikt go nie zna, każdy taki kod jest indywidualny, co oznacza, że inne osoby będą musiały go poznać, by nas zrozumieć! By to się stało potrzebujemy ze sobą rozmawiać i spędzać czas. Dobrą wiadomością jest, że komunikacja jest do nauczenia, to wyuczona umiejętność.
Starajmy się zawsze sprawdzać wszelkiego rodzaju niezrozumienie i niezgodności „kodowe” za pomocą SUPER POMOCNEGO STWIERDZENIA: „Zastanawiam się, czy…”. Zamiast być podejrzliwym wobec innych, bądź wysoce podejrzliwy wobec swojej wyobrażonej zdolności poznania co ktoś myśli i / lub jego motywów działania. Przykładowo: „Zastanawiam się co miałeś na myśli mówiąc to…?”
Zapytaj Ducha Świętego, jakie „kody” w twoim „dzienniku kodów” (czego nauczyłeś się z przeszłych doświadczeń) powstrzymują cię od głębszego kontaktu z bliskimi ci ludźmi. Zastanów się z modlitwą, jak możesz zastosować mądrość, aby poprawić komunikację w tych obszarach.
Co Biblia mówi na temat komunikacji?
Czasami, gdy uczymy się nowych umiejętności komunikacyjnych, wydaje się to niewygodne i nienaturalne. „To nie jestem prawdziwy ja…” lub „Nie chodzi o to, jak mówię…”. Biblia radzi nam, abyśmy kontrolowali nasz wewnętrzny świat i to, jak my się wyrażamy. Innymi słowy, odpowiadamy za nasz styl komunikacji.
„Głupiec od razu okazuje swoje rozdrażnienie, złość, ale człowiek roztropny nie zważa na obelgę, zniewagę” (Przyp. 12:16)
„Kto mówi nierozważnie (lekkomyślne słowa), rani jak miecz; lecz język mędrców leczy (przynosi uzdrowienie).” (Przyp. 12:18)
„Kto strzeże swoich ust, zachowuje życie, kto zaś nie powściąga swoich warg, gotuje sobie zgubę.” (Przyp. 13:3)
„Łagodna odpowiedź uśmierza gniew, ale ostre (przykre) słowo wzbudza gniew (złość)” (Przyp. 15:1)
„Łagodny język jest drzewem życia, lecz jego przewrotność powoduje zmartwienie serca.” (Przyp. 15:4)
„Raduje to człowieka, gdy umie dać odpowiedź; jakże dobre jest słowo we właściwym czasie!” (Przyp. 15:23)
„Serce sprawiedliwego rozważa, co odpowiedzieć (waży odpowiedzi), lecz z ust bezbożnych tryska złość.” (Przyp 15:28)
„Serce mędrca udziela mądrości jego ustom i pomnaża jego zdolność przekonywania (jego usta promują pouczenie).” (Przyp. 16:23)
„Miłe słowa są jak plaster miodu, słodyczą dla duszy i lekarstwem dla ciała. Niejedna droga zda się człowiekowi prosta, lecz w końcu prowadzi do śmierci.” (Przyp. 16:24–25)
„Kto oszczędza swych słów, jest rozsądny, a kto zachowuje spokój ducha, jest roztropny. Nawet głupiec, gdy milczy, uchodzi za mądrego, za roztropnego, gdy zamyka usta.” (Przyp.17:27)
„Z owocu swoich ust nasyca człowiek swoje wnętrze, syci się plonem swoich warg. Śmierć i życie są w mocy języka, lecz kto nim zyskuje przyjaciół, korzysta z jego owocu.” (Przyp. 18:20–21)
„Kto pilnuje swoich ust i swojego języka, uchroni swoją duszę od niejednego niebezpieczeństwa.” (Przyp. 21:23)
„Właściwa odpowiedź jest jak pocałunek w usta.” (Przyp. 24:26)
„Cierpliwością można przekonać sędziego, a łagodny (delikatny) język łamie kości.” (Przyp. 25:15)
„…jak wy, którzy jesteście źli, możecie powiedzieć coś dobrego? Z przepełnienia serca usta mówią” (Mat. 12:34).
„Zasadźcie drzewo dobre, to i owoc będzie dobry, albo zasadźcie drzewo złe, to i owoc będzie zły; albowiem z owocu poznaje się drzewo. Plemiona żmijowe! Jakże możecie mówić dobrze, będąc złymi? Albowiem z obfitości serca mówią usta. Dobry człowiek wydobywa z dobrego skarbca dobre rzeczy, a zły człowiek wydobywa ze złego skarbca złe rzeczy. A powiadam wam, że z każdego nieużytecznego słowa, które ludzie wyrzekną, zdadzą sprawę w dzień sądu. Albowiem na podstawie słów twoich będziesz usprawiedliwiony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony.” – Mat 12,33-37
„…wszystko, co wchodzi do ust, idzie do żołądka i na zewnątrz się wydala? Ale co z ust wychodzi, pochodzi z serca, i to kala człowieka. Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, rozpusta, kradzieże, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa. To właśnie kala człowieka; ale jedzenie nie umytymi rękoma nie kala człowieka.” – Mat 15,17-20
„I rzekł do uczniów swoich: Nie podobna, by zgorszenia nie przyszły, lecz biada temu, przez którego przychodzą. Lepiej by było dla niego, gdyby kamień młyński zawisł na szyi jego, a jego wrzucono do morza, niż żeby zgorszył jednego z tych maluczkich. Miejcie się na baczności. Jeśliby zgrzeszył twój brat, strofuj go, a jeśli się upamięta, odpuść mu. A jeśliby siedemkroć na dzień zgrzeszył przeciwko tobie, i siedemkroć zwrócił się do ciebie, mówiąc: Żałuję tego, odpuść mu.” – Łuk 17,1-4