Egocentryzm jest prawdziwym korzeniem pychy i wielu naszych doświadczeń. W Przypowieściach Salomona w rozdziale 13 jest pewien werset, do którego powinieneś zajrzeć, inaczej nie uwierzysz, że jest on w twojej Biblii.
„Spór powstaje tylko dzięki pysze, a mądrość jest przy tych, co przyjmują radę” (UBG)
Przypowieści Salomona 13:10
Wielu ludzi będzie mieć problem z tym wersetem, jednak pycha i egocentryzm jest jedyną przyczyną kłótni, sporów i niezgody. Zwykle to dzięki tego rodzaju niezgodzie doświadczamy wielu przykrych rzeczy w życiu. Możesz mówić, że ty, czy ktoś inny jest po prostu taką osobą, jednak Pismo Święte mówi, że jedynie przez pychę przychodzą kłótnie. Nie jest ona jedną z głównych przyczyn, to jedyna przyczyna!
Musimy zdefiniować, czym jest pycha. Pycha to nie tylko myślenie, że jest się lepszym od innych, ale najprościej mówiąc jest to postrzeganie siebie jako centrum wszystkiego. Egocentryzm jest z kolei prawdziwym korzeniem całej pychy. W 4 Księdze Mojżeszowej 12:2 Miriam i Aaron, rodzeństwo Mojżesza, sprzeciwili się mu, krytykując go z powodu małżeństwa z czarnoskórą kobietą. Powiedzieli:
„Czy tylko przez Mojżesza przemawiał Pan? Czy także przez nas nie przemawia? A Pan to usłyszał.”
4 Moj 12,2
Pismo Święte w następnym wersecie świadczy o Mojżeszu, że był najpokorniejszym człowiekiem na ziemi. Zamiast się obruszyć na ich słowa, zaczął się za nimi modlić i wstawiać. On nie myślał tylko o sobie i tym, jak go nazwano ale myślał o tym wszystkim w kontekście Bożym. Co przyniesie tego typu zachowanie z Bożej perspektywy. Wiedział, że to nie podoba się Bogu więc dlatego wstawiał się za nimi.
„Mojżesz był człowiekiem bardzo skromnym, najskromniejszym ze wszystkich ludzi, którzy są na ziemi.”
4 Moj 12,3
„Mojżesz wołał do Pana, mówiąc: O Boże, proszę, uzdrów ją [Miriam]!”
4 Moj 12,13
Kiedy czytasz, że Mojżesz był najpokorniejszym człowiekiem na ziemi, zatrzymaj się i pomyśl o tym, że pokora jest przeciwieństwem pychy! Pycha nie jest tylko myśleniem, że jest się lepszym od kogokolwiek. Pycha to egocentryzm. Egocentryzm jest jak kij zakończony z jednej strony arogancją, a z drugiej niskim poziomem własnej wartości. Są to dwa przeciwstawne wyrażenia tej samej rzeczy. Obie są na tym samym kiju, który nazywa się egocentryzm. Nie ma znaczenia, czy myślisz, że jesteś lepszy od innych, czy gorszy od innych. Jesteś wtedy całkowicie skoncentrowany na sobie. Wszystko jest przefiltrowywane takim patrzeniem. Nieśmiała, wstydliwa osoba też jest pełna pychy i skoncentrowana na sobie. Myśli wyłącznie o sobie.
To również twój egocentryzm sprawia, że się stale złościsz. To nie inni ludzie cię złoszczą. To egocentryzm wywołuje w tobie reakcję na innych. Nigdy nie będziesz w stanie powstrzymać ludzi, przed popełnianiem błędów, by nie zachowywali się źle wobec ciebie; jest to niemożliwe. Wiara nie jest po to, byś kontrolował innych, ale by ci pomóc z twoim wnętrzem, aby pomóc tobie rozprawić się z tymi rzeczami, które są w tobie. Tak więc nie ma znaczenia, co inni zrobią wobec ciebie.
Gdy krzyżowano Jezusa, On był w stanie odwrócić się do swoich oprawców mówiąc: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią. On nie kontrolował tych ludzi, ale miał kontrolę nad sobą. To egocentryzm wprawia nas w gniew. Jezus nie przyszedł tutaj dla siebie, ale On tak ukochał świat, że przyszedł tutaj dla nas. Wisząc na krzyżu myślał o swojej matce i jednemu ze swoich uczniów powiedział, by się nią zajął. Powodem, dla którego Jezus był w stanie przebaczyć i postępować w miłości podczas wielkiej agonii, w niesprawiedliwości i w tym wszystkim, co na niego przyszło, był brak egoizmu.
To twoje samolubstwo powoduje, że się gniewasz, a Pismo Święte mówi, że powinieneś być martwy dla siebie. Gdyby leżały przede mną zwłoki, mógłbym je obrazić, kopać, pluć na nie, ignorować je, ale one wcale by nie reagowały. Dlaczego reagujesz tak jak reagujesz, gdy coś ci się dzieje? Przyczyną nie są zewnętrzne rzeczy, ale to co jest w tobie. Nigdy nie będziesz tak mocny w wierze, aby usunąć wszelkie przeszkody i wszystko co cię denerwuje, ale z samym sobą możesz się rozprawić. Możesz dojść do miejsca, w którym uczynisz Jezusa swoim Panem i pokochasz Go, Jego Królestwo i innych ludzi bardziej niż siebie. Zobaczysz wtedy, że jeśli tak zrobisz i rozprawisz się z sobą, że kłótnia i niezgoda znikną z twojego życia.
Jednym z wielkich kluczy umożliwiających zastosowanie tego wszystkiego jest fakt, że Bóg nie dał ci Swojego Królestwa z powodu samolubstwa. On nie zrobił tego wszystkiego, by zapewnić ci zaspokojenie wszystkich potrzeb. Musisz się nauczyć, że to w zapieraniu się samego siebie i oddaniu swojego życia zaczniesz odkrywać, o co w życiu tak naprawdę chodzi. Kiedy będziesz kochał Boga i innych ludzi bardziej od siebie, nauczysz się rozładowywać złość, gniew i krzywdę, które są w tobie.
Uczniowie Jezusa również byli skoncentrowani na sobie. Egocentryzm dotyka nas wszystkich, jednak gdy służymy i pomagamy innym wtedy pozbywamy się tego typu problemu. Lepiej jest służyć innym zamiast oczekiwać posłuszeństwa sobie. My wszyscy powinniśmy stać w jedności posłuszni Bogu i Jego Słowom! „Jeśli ktoś chce być pierwszy, niechaj stanie się ze wszystkich ostatnim i sługą wszystkich„.
„Powstał też spór między nimi o to, kto z nich ma uchodzić za największego. On zaś rzekł do nich: Królowie narodów panują nad nimi, a władcy ich są nazywani dobroczyńcami. Wy zaś nie tak, lecz kto jest największy wśród was, niech będzie jako najmniejszy, a ten, który przewodzi, niech będzie jako usługujący. Któż bowiem jest większy? Czy ten, który u stołu zasiada, czy ten, który usługuje? Czy nie ten, który u stołu zasiada? Lecz Ja jestem wśród was jako ten, który usługuje.”
Łuk 22,24-27
Powodem dla którego dzisiejszy kościół chodzi w pysze i podziałach i budowaniu „własnego królestwa” jest właśnie pyszne i egocentryczne skupienie się na sobie. Kościół powinien wyjść na zewnątrz, by pomagać innym i zmieniać nasze miasta i ten świat. Im bardziej kościół jest zamknięty do wewnątrz tym więcej pychy w nim jest! Kościół musi być skupiony na wyposażaniu wierzących i misji dla zgubionych. Jezus powiedział:
„Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.”
Mat 28,19-20
Nie powinniśmy żyć dla siebie ale dla Boga i Jezusa. Powinniśmy być skoncentrowani na Nim a nie na swoich słabościach, czy nawet mocnych stronach.
„Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie.”
Gal 2,20
Lekiem na egocentryzm jest Bóg w centrum lub inaczej mówiąc miłość do Boga i innych. Dwa największe przykazania, które Jezus nam zostawił. Traktuj innych jak sam chcesz być traktowany.
„A więc wszystko, cobyście chcieli, aby wam ludzie czynili, to i wy im czyńcie; taki bowiem jest zakon i prorocy.”
Mat 7,12
Modlę się dzisiaj, by Bóg otworzył twoje serce, byś zrozumiał, że to twój egocentryzm jest powodem twojego smutku. Zamiast obwiniać kogoś innego, przejmij odpowiedzialność, zmierz się z nią, ukorz się przed Bogiem i poproś Go, by uczynił Siebie wielkim w twoim życiu. W ten sposób możesz chodzić w zwycięstwie. Niech On otworzy twoje oczy i rozszerzy twoje spojrzenie z wąskiego egoistycznego własnego podwórka na ludzi, którzy są wokół ciebie.