Egocentryzm jest prawdziwym korzeniem pychy i wielu naszych doświadczeń. W Przypowieściach Salomona w rozdziale 13 jest pewien werset, do którego powinieneś zajrzeć, inaczej nie uwierzysz, że jest on w twojej Biblii.
Oglądaj na YouTube
Słuchaj Podcast
„Spór powstaje tylko dzięki pysze, a mądrość jest przy tych, co przyjmują radę” (UBG)
Przypowieści Salomona 13:10
Czym naprawdę jest pycha?
Wielu ludzi będzie mieć problem z tym wersetem, jednak pycha i egocentryzm jest jedyną przyczyną kłótni, sporów i niezgody. Zwykle to dzięki tego rodzaju niezgodzie doświadczamy wielu przykrych rzeczy w życiu. Możesz mówić, że ty, czy ktoś inny jest po prostu taką osobą, jednak Pismo Święte mówi, że jedynie przez pychę przychodzą kłótnie. Nie jest ona jedną z głównych przyczyn, to jedyna przyczyna!
Musimy zdefiniować, czym jest pycha. Pycha to nie tylko myślenie, że jest się lepszym od innych, ale najprościej mówiąc jest to postrzeganie siebie jako centrum wszystkiego. Egocentryzm jest z kolei prawdziwym korzeniem całej pychy. W 4 Księdze Mojżeszowej 12:2 Miriam i Aaron, rodzeństwo Mojżesza, sprzeciwili się mu, krytykując go z powodu małżeństwa z czarnoskórą kobietą. Powiedzieli:
„Czy tylko przez Mojżesza przemawiał Pan? Czy także przez nas nie przemawia? A Pan to usłyszał.”
4 Moj 12,2
Pismo Święte w następnym wersecie świadczy o Mojżeszu, że był najpokorniejszym człowiekiem na ziemi. Zamiast się obruszyć na ich słowa, zaczął się za nimi modlić i wstawiać. On nie myślał tylko o sobie i tym, jak go nazwano ale myślał o tym wszystkim w kontekście Bożym. Co przyniesie tego typu zachowanie z Bożej perspektywy. Wiedział, że to nie podoba się Bogu więc dlatego wstawiał się za nimi.
„Mojżesz był człowiekiem bardzo skromnym, najskromniejszym ze wszystkich ludzi, którzy są na ziemi.”
4 Moj 12,3
„Mojżesz wołał do Pana, mówiąc: O Boże, proszę, uzdrów ją [Miriam]!”
4 Moj 12,13
Kiedy czytasz, że Mojżesz był najpokorniejszym człowiekiem na ziemi, zatrzymaj się i pomyśl o tym, że pokora jest przeciwieństwem pychy! Pycha nie jest tylko myśleniem, że jest się lepszym od kogokolwiek. Pycha to egocentryzm. Egocentryzm jest jak kij zakończony z jednej strony arogancją, a z drugiej niskim poziomem własnej wartości. Są to dwa przeciwstawne wyrażenia tej samej rzeczy. Obie są na tym samym kiju, który nazywa się egocentryzm. Nie ma znaczenia, czy myślisz, że jesteś lepszy od innych, czy gorszy od innych. Jesteś wtedy całkowicie skoncentrowany na sobie. Wszystko jest przefiltrowywane takim patrzeniem. Nieśmiała, wstydliwa osoba też jest pełna pychy i skoncentrowana na sobie. Myśli wyłącznie o sobie.
„Pokora nie polega na myśleniu mniej o sobie, ale na myśleniu o sobie mniej.” – C.S. Lewis
To również twój egocentryzm sprawia, że się stale złościsz. To nie inni ludzie cię złoszczą. To egocentryzm wywołuje w tobie reakcję na innych. Nigdy nie będziesz w stanie powstrzymać ludzi, przed popełnianiem błędów, by nie zachowywali się źle wobec ciebie; jest to niemożliwe. Wiara nie jest po to, byś kontrolował innych, ale by ci pomóc z twoim wnętrzem, aby pomóc tobie rozprawić się z tymi rzeczami, które są w tobie. Tak więc nie ma znaczenia, co inni zrobią wobec ciebie.
Postawa Jezusa
Gdy krzyżowano Jezusa, On był w stanie odwrócić się do swoich oprawców mówiąc: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią (Łukasz 23,34). On nie kontrolował tych ludzi, ale miał kontrolę nad sobą. To egocentryzm wprawia nas w gniew. Jezus nie przyszedł tutaj dla siebie, ale On tak ukochał świat, że przyszedł tutaj dla nas. Wisząc na krzyżu myślał o swojej matce i jednemu ze swoich uczniów powiedział, by się nią zajął. Powodem, dla którego Jezus był w stanie przebaczyć i postępować w miłości podczas wielkiej agonii, w niesprawiedliwości i w tym wszystkim, co na niego przyszło, był brak egoizmu.
To twoje samolubstwo powoduje, że się gniewasz, a Pismo Święte mówi, że powinieneś być martwy dla siebie. Gdyby leżały przede mną zwłoki, mógłbym je obrazić, kopać, pluć na nie, ignorować je, ale one wcale by nie reagowały. Dlaczego reagujesz tak jak reagujesz, gdy coś ci się dzieje? Przyczyną nie są zewnętrzne rzeczy, ale to co jest w tobie. Nigdy nie będziesz tak mocny w wierze, aby usunąć wszelkie przeszkody i wszystko co cię denerwuje, ale z samym sobą możesz się rozprawić. Możesz dojść do miejsca, w którym uczynisz Jezusa swoim Panem i pokochasz Go, Jego Królestwo i innych ludzi bardziej niż siebie. Zobaczysz wtedy, że jeśli tak zrobisz i rozprawisz się z sobą, że kłótnia i niezgoda znikną z twojego życia.
„Nie możesz kontrolować tego, co ci się przydarza, ale możesz kontrolować swoją reakcję.” – John Maxwell
Jednym z wielkich kluczy umożliwiających zastosowanie tego wszystkiego jest fakt, że Bóg nie dał ci Swojego Królestwa z powodu samolubstwa. On nie zrobił tego wszystkiego, by zapewnić ci zaspokojenie wszystkich potrzeb. Musisz się nauczyć, że to w zapieraniu się samego siebie i oddaniu swojego życia zaczniesz odkrywać, o co w życiu tak naprawdę chodzi. Kiedy będziesz kochał Boga i innych ludzi bardziej od siebie, nauczysz się rozładowywać złość, gniew i krzywdę, które są w tobie.
Uczniowie Jezusa również byli skoncentrowani na sobie. Egocentryzm dotyka nas wszystkich, jednak gdy służymy i pomagamy innym wtedy pozbywamy się tego typu problemu. Lepiej jest służyć innym zamiast oczekiwać posłuszeństwa sobie. My wszyscy powinniśmy stać w jedności posłuszni Bogu i Jego Słowom! „Jeśli ktoś chce być pierwszy, niechaj stanie się ze wszystkich ostatnim i sługą wszystkich„.
„Powstał też spór między nimi o to, kto z nich ma uchodzić za największego. On zaś rzekł do nich: Królowie narodów panują nad nimi, a władcy ich są nazywani dobroczyńcami. Wy zaś nie tak, lecz kto jest największy wśród was, niech będzie jako najmniejszy, a ten, który przewodzi, niech będzie jako usługujący. Któż bowiem jest większy? Czy ten, który u stołu zasiada, czy ten, który usługuje? Czy nie ten, który u stołu zasiada? Lecz Ja jestem wśród was jako ten, który usługuje.”
Łuk 22,24-27
Powodem dla którego dzisiejszy kościół chodzi w pysze i podziałach i budowaniu „własnego królestwa” jest właśnie pyszne i egocentryczne skupienie się na sobie. Kościół powinien wyjść na zewnątrz, by pomagać innym i zmieniać nasze miasta i ten świat. Im bardziej kościół jest zamknięty do wewnątrz tym więcej pychy w nim jest! Kościół musi być skupiony na wyposażaniu wierzących i misji dla zgubionych. Jezus powiedział:
„Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.”
Mat 28,19-20
Biblia Satanistyczna a nasze życie?
Powiem coś ciekawego… Kiedyś ktoś mi powiedział na temat tzw. Biblii satanistycznej – Antoniego LaVeya. I wiecie co jest zaskakujące? Tam nie ma jakichś strasznych, oczywistych rzeczy… Główna myśl jest bardzo prosta: żyj dla siebie, dogadzaj sobie i postaw siebie w centrum!
To jest dokładne przeciwieństwo Ewangelii. Jezus mówi: zaprzyj się samego siebie a świat mówi: „dogadzaj sobie”. Jezus mówi: kto chce być pierwszy, niech będzie sługą a świat mówi: „bądź w centrum”.
Problem polega na tym, że wielu wierzących myśli, że żyje Ewangelią a w praktyce żyje dokładnie tą filozofią. To nie jest niewinna różnica. To są dwa różne królestwa. Dwa różne centra, dwa różne sposoby życia.
Według przesłania której Biblii dzisiaj żyjesz?
Największym zwycięstwem wroga nie jest to, że ludzie wierzą w zło, ale że żyją dla siebie i myślą, że to jest normalne.
BIBLIJNA RÓWNOWAGA
Czasami ludzie uważają, że ponieważ jesteś chrześcijaninem, powinieneś poddać się wszystkiemu, co cie spotyka i w pokorze znosić. Znosić każdą chorobę, każdą przemoc, zło i niesprawiedliwość. Bóg dał nam autorytet, by przeciwstawiać się złu i nie pozwolić sobą manipulować. Uleganie manipulacji jest podobnym grzechem jak manipulacja.
Pokora ≠ pozwalanie na przemoc
Miłość ≠ zgoda na zło
Brak egoizmu ≠ brak granic
To nauczanie nie oznacza, że masz pozwalać ludziom cię ranić, manipulować tobą czy cię wykorzystywać. Jeśli ktoś żyje w przemocy, manipulacji, kontroli. Bóg nie oczekuje, że będziesz biernie to znosił. Przemocy się nie naprawia przez większą uległość!
Nie będę cię nienawidził — ale nie pozwolę, żebyś mnie niszczył
Przebaczam ci — ale nie zgadzam się na twoje złe zachowanie
Kocham cię — ale stawiam granice
Nie powinniśmy żyć dla siebie ale dla Boga i Jezusa. Powinniśmy być skoncentrowani na Nim a nie na swoich słabościach, czy nawet mocnych stronach.
„Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie.”
Gal 2,20
Lekiem na egocentryzm jest Bóg w centrum lub inaczej mówiąc miłość do Boga i innych. Dwa największe przykazania, które Jezus nam zostawił. Traktuj innych jak sam chcesz być traktowany.
„A więc wszystko, cobyście chcieli, aby wam ludzie czynili, to i wy im czyńcie; taki bowiem jest zakon i prorocy.”
Mat 7,12
„…w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie, niech każdy dba nie tylko o to, co jego, lecz i o to, co innych.” – Filipian 2,3–4
Zakończenie
Problemem twojego życia nie są ludzie i okoliczności, a to, kto siedzi na tronie twojego serca. Jeśli ty jesteś w centrum – zawsze będziesz się ranił. Jeśli Bóg jest w centrum – zaczynasz żyć naprawdę. Dzisiaj możesz podjąć decyzję, by przestać żyć dla siebie, przestać być w centrum i oddać tron Bogu.
Nigdy nie będziesz w stanie zmienić wszystkich ludzi wokół siebie, ale możesz umrzeć dla siebie – i wtedy wszystko się zmienia.
Modlę się dzisiaj, by Bóg otworzył twoje serce, byś zrozumiał, że to twój egocentryzm jest powodem twojego smutku. Zamiast obwiniać kogoś innego, przejmij odpowiedzialność, zmierz się z nią, ukorz się przed Bogiem i poproś Go, by uczynił Siebie wielkim w twoim życiu. W ten sposób możesz chodzić w zwycięstwie. Niech On otworzy twoje oczy i rozszerzy twoje spojrzenie z wąskiego egoistycznego własnego podwórka na ludzi, którzy są wokół ciebie.
TEST: Czy żyjesz dla siebie?
Sprawdź czy masz problem z egocentryzmem i odpowiedź sobie na poniższe pytania.
🧠 RELACJE I ROZMOWY
- Czy czujesz się nieswojo, gdy rozmowa nie dotyczy ciebie?
- Czy przerywasz innym, żeby powiedzieć coś o sobie?
- Czy czujesz potrzebę bycia zauważonym w każdej grupie?
- Czy jeśli nikt nie zwraca na ciebie uwagi — wycofujesz się lub zamykasz?
😡 EMOCJE
- Czy łatwo się obrażasz?
- Czy długo rozpamiętujesz, co ktoś powiedział o tobie?
- Czy reagujesz mocno, gdy ktoś cię nie doceni?
⚖️ KONFLIKTY
- Czy zawsze musisz mieć rację?
- Czy trudno ci przeprosić?
- Czy w kłótni bardziej myślisz o tym, żeby wygrać niż zrozumieć?
❤️ RELACJE Z LUDŹMI
- Czy pomagasz innym tylko wtedy, gdy masz na to ochotę?
- Czy czujesz rozczarowanie, gdy nie dostajesz wdzięczności?
- Czy oczekujesz, że inni będą spełniać twoje potrzeby?
🙏 RELACJA Z BOGIEM
- Czy modlisz się głównie o swoje sprawy?
- Czy decyzje podejmujesz bardziej na podstawie „co ja chcę” niż „czego chce Bóg”?
- Czy trudno ci zrezygnować z czegoś dla Boga?
- Czy bardziej boli cię to, że ktoś zranił ciebie… niż to, że zasmucił Boga?
- Czy częściej myślisz o tym, co inni robią wobec ciebie… niż o tym, co ty robisz wobec innych?
Jeśli na wiele z tych pytań odpowiedziałeś ‘tak’, to nie znaczy, że jesteś złym człowiekiem, to znaczy, że jesteś w centrum. Egocentryzm nie krzyczy: jestem najważniejszy, on mówi: wszystko kręci się wokół mnie. I dlatego Jezus nie powiedział: popraw się, On powiedział: zaprzyj się samego siebie.








