Znany kaznodzieja i prorok – Rick Joyner miał w 2005r sen, który był ostrzeżeniem przed groźnym wirusem, który nadejdzie z Azji. Wirus ten będzie rozprzestrzeniał się szybko ale będzie można przed nim uciec i się schronić.
„22 sierpnia 2005 roku miałem sen, w którym szedłem pozornie ładną, spokojną ulicą. Nagle poczułem, że z zachodu (Azja) nadchodzi wielkie niebezpieczeństwo. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem najbardziej złowieszczą ciemną chmurę toczącą się po ziemi. Rozciągała się w linii prostej tak daleko, jak mogłem tylko zobaczyć i była bardzo blisko. Uciekłem do pobliskiego domu i wiedziałem, że jeśli uda mi się wejść do środka, będę bezpieczny. Kiedy próbowałem otworzyć drzwi, były zamknięte, ale miałem klucz w kieszeni. Gdy sięgnąłem po klucz, ogarnęło mnie takie przerażenie, że zamarłem i nie mogłem nawet wyciągnąć go z kieszeni, by otworzyć drzwi. Sen się skończył.” – sen Rick’a Joyner’a
Lęk w tym śnie bardzo mnie zaniepokoił. Szukałem Pana przez kilka dni by potrafić to zinterpretować i pytałem też w tym temacie mojego proroczego przyjaciela, Boba Jonesa. Dostaliśmy objawienie, że ta chmura to śmiertelny wirus, który powstał z Azji (nasz zachód). Przesłaniem tego snu jest to, że istnieje bezpieczne miejsce, a my otrzymaliśmy klucz do niego, który jest kluczem do Królestwa Bożego. Jednak strach może nas powstrzymać przed wejściem w to miejsce. Chociaż ta ciemna chmura jest bardzo blisko, królestwo jest również bardzo blisko.
Przygotujmy się
Po pierwsze, nie ma powodu, aby chrześcijanie bali się czegokolwiek, co przychodzi na ziemię, jeśli nasze domy są zbudowane na Skale jaką jest Chrystus. Robimy to zarówno przez słuchanie, jak i bycie wiernym Bożemu Słowu (zob. Ew. Mateusza 7,24-27). Dla głupców, którzy nie słyszeli słów Pana lub którzy słyszeli, ale nie byli posłuszni jest jeszcze czas na pokutę ale niewiele. Bliskość ciemnej chmury we śnie mówi o niewielkim czasie. Uderza w tym przesłaniu spore podobieństwo do naszej obecnej sytuacji z Koronawirusem. Wirus ten również wziął swój początek w Azji – Chinach i szybko się rozprzestrzenił jak ciemna chmura.
„Każdy więc, kto słucha tych słów moich i wykonuje je, będzie przyrównany do męża mądrego, który zbudował dom swój na opoce. I spadł deszcz ulewny, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, ale on nie runął, gdyż był zbudowany na opoce. A każdy, kto słucha tych słów moich, lecz nie wykonuje ich, przyrównany będzie do męża głupiego, który zbudował swój dom na piasku. I spadł ulewny deszcz, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, i runął, a upadek jego był wielki.” – Mat 7,24-27
Mamy królestwo, którym nie można wstrząsnąć i pewne schronienie w którym możemy być całkowicie bezpieczni od wszystkiego co przyjdzie na ziemię. Jak już powiedziano kluczem do wejścia w bezpieczne miejsce jest klucz do Królestwa, które Pan Jezus dał Swemu kościołowi. Jednak ci, którzy twierdzą, że są chrześcijanami ale tak naprawdę żyją dla siebie a nie dla Niego, zgodnie z drogami świata, a nie królestwa, mają krótki czas na pokutę.
Pismo Święte mówi bardzo jasno o tym, co przyjdzie na świat pod koniec tego wieku. Ponieważ jesteśmy zachęcani i ostrzegani w 1 Liście do Tesaloniczan 5,2-6:
„Sami bowiem dokładnie wiecie, iż dzień Pański przyjdzie jak złodziej w nocy. Gdy mówić będą: Pokój i bezpieczeństwo, wtedy przyjdzie na nich nagła zagłada, jak bóle na kobietę brzemienną, i nie umkną. Wy zaś, bracia, nie jesteście w ciemności, aby was dzień ten jak złodziej zaskoczył. Wy wszyscy bowiem synami światłości jesteście i synami dnia. Nie należymy do nocy ani do ciemności. Przeto nie śpijmy jak inni, lecz czuwajmy i bądźmy trzeźwi.” – 1 Tes 5,2-6
Nic, co przychodzi na świat, nie powinno zaskoczyć chrześcijanina. Tak jak Izrael miał proroków, którzy byliby w szoku, gdyby cokolwiek się wydarzyło, czego nie przewidzieli a Pan obiecał, że chwała Nowego Przymierza będzie większa niż poprzednia. Możemy więc spodziewać się, że obecna posługa prorocza nie będzie zaskoczona czymkolwiek, co przychodzi na ziemię. Owce Pana, o których mówi się, że znają Jego głos, zostaną przygotowane i bezpieczne w Jego owczarni. Ci, którzy nie znają Jego głosu lub nie słuchają Jego głosu wkrótce mogą się znaleźć w niebezpieczeństwie.
Jest wielu chrześcijan, którzy zostali doktrynalnie ograniczeni do tego stopnia, by nie mogli otrzymywać niczego, co uważają za negatywne. Nie są oni „trzeźwi”, jak Pismo powyżej zachęca, ale żyją w duchowym „pijaństwie”, otępieniu, które może okazać się ich zgubą, jeśli szybko się nie wytrzeźwią. Ponieważ Pismo Święte jasno mówi o tym, co przyjdzie na świat.
Jaki jest problem?
Obecny wirus a też uciski i kłopoty, które nadchodzą na świat pod koniec wieku, są w zasadzie skutkiem życia człowieka bez Boga. Nic w stworzeniu nie będzie działało dobrze, jeśli nie będzie w harmonii ze Stwórcą. Nawet burze i inne klęski żywiołowe, które doprowadzą do coraz większych skrajności są wynikiem działalności człowieka, który otrzymał władzę nad ziemią ale nie panuje nad nią właściwie, ponieważ nie znajduje się pod panowaniem Boga. Mimo to chrześcijanie, którzy zostali przywróceni do żywej relacji z Bogiem i żyją w posłuszeństwie wobec Niego, nie muszą obawiać się tego, co nadchodzi na świat a nawet mają autorytet do tego by modlić się o ratunek dla każdego regionu, który doświadcza katastrofy.
Jest różnica między tymi, którzy są posłuszni Panu, a tymi, którzy nie są. Jednak ci, którzy byli posłuszni i zbudowali swoje życie na Skale, nie są oszczędzeni tylko po to, abyśmy mogli pochwalić się ucieczką, ale aby pomóc ocalić tych, którzy byli tak głupi, że próbują żyć bez Niego. Nigdy nie wolno nam zapominać, że Pan pragnie, aby wszyscy zostali zbawieni i zawsze wolałby okazywać miłosierdzie niż sąd. Jak powiedział Pan w Ewangelii Mateusza 5,44-46:
„A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie, bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż macie zapłatę? Czyż i celnicy tego nie czynią?” – Mat 5,44-46
Pan kocha wszystkich ludzi, nawet tych, którzy Go nienawidzą i buntują się przeciwko Niemu i Jego drogom. Jak każdy kochający ojciec, uczyni dobro dla swoich zbuntowanych dzieci, nawet jeśli będzie wiedział, że nie będą odwracać się od swoich złych dróg. Tak więc pośród nadchodzącego zniszczenia odnajdziemy miłosierdzie, łaskę i dobroć Bożą rozciągającą się nawet na zbuntowanych.
Kiedy ludzie doświadczają wielkich problemów, często pytają, dlaczego Bóg pozwoliłby na coś takiego, jeśli jest kochającym Bogiem. Prawda jest taka, że On nie jest Tym, który na to pozwala – to my nimi jesteśmy! Okropne kłopoty, które przy końcu napotykają świat, są naszym własnym działaniem. Jak powiedziano w Psalmie 115,16:
„Niebiosa są niebiosami Pana, Ale ziemię dał synom ludzkim.” – Ps 115,16
Pan zainterweniuje, kiedy zwrócimy się do Niego ale w przeciwnym razie wszystko, co przyjdzie na ziemię, jest wynikiem głupoty ludzkości polegającej na próbie życia i panowania bez Boga.
Nie zaprzecza to temu, że nadchodzące problemy mogą być Jego osądem, jednak On wciąż jest miłością, więc nawet Jego osądy są motywowane Jego miłością do nas. W trakcie Swoich sądów będzie także okazywał miłosierdzie, ratując tych, którzy są w ciemności. Jego osądy są automatyczne, a ludzkość po prostu zbiera to, co sieje. Możemy być absolutnie pewni, że Jego osądy są sprawiedliwe i pełne jak największego miłosierdzia.
Gdy zacznie się czas kłopotów, a grzech przyniesie problemy, które będą poza ludzkim rozwiązaniem, będzie to też największy czas żniw, jakich kiedykolwiek doświadczyliśmy. Niech ci, którym okazano łaskę, nie potępiają tych, którzy byli głupi, a nawet zbuntowani, lecz raczej starają się ich ocalić. My także byliśmy kiedyś głupi i zbuntowani i okazywano nam miłosierdzie, więc okażmy także tyle miłości, ile tylko możemy.
Możemy zatrzymać ten wirus
Z powodu grzechu i odwrócenia się Izraela od Boga, apostoł Paweł konkluduje:
„A to wszystko na tamtych przyszło dla przykładu i jest napisane ku przestrodze dla nas, którzy znaleźliśmy się u kresu wieków.” – 1 Kor 10,11
Wszystko, co wydarzyło się Izraelowi na pustyni, ma być dla nas pouczeniem tego jakie są konsekwencje grzechu. W 4 księdze Mojżeszowej 16 rozdziale mamy lekcję na przykładzie buntu Koraha, a w rozdziale 17 mamy bardzo ważne objawienie na temat tego, w jaki sposób można powstrzymać wirus i plagi, nawet jeśli ludzie na to zasługują (co zazwyczaj jest prawdą).
„I rzekł Mojżesz do Aarona: Weź kadzielnicę, włóż w nią ogień z ołtarza, nasyp kadzidła i udaj się śpiesznie do zboru, i dokonaj za nich przebłagania, gdyż Pan rozgniewał się i zaczęła się plaga. Aaron wziął kadzielnicę, jak mu powiedział Mojżesz, i pobiegł w sam środek zgromadzenia, gdzie już zaczęła się plaga wśród ludu. Nasypał kadzidła i dokonał przebłagania za lud, stanął pomiędzy umarłymi i żywymi, i plaga została powstrzymana.” – 4 Moj 17,11-13
Jak widzimy w Psalmach i Księdze Objawienia, kadzidło zwykle mówi o modlitwie i wstawiennictwie. Powyżej jest zatem zapisany jeden z przykładów tego, jak nasze wstawiennictwo może zatrzymać zarazę. Choćby był to śmiertelny i potężny wirus grypy, który pojawił się w Azji, możemy stanąć teraz między umarłymi a żywymi i powstrzymać tą zarazę!
Wirus
Lekarze i epidemiolodzy na całym świecie oczekiwali od dłuższego czasu pojawienia się zarazy, która uderzy w ludzkość i zacznie się rozprzestrzeniać po całym świecie. Wirus grypy (korona wirus), którego wpływu doświadczamy obecnie jest o wiele bardziej zabójczy niż jakikolwiek wcześniej i współczesna medycyna nie jest w stanie go zatrzymać ani powstrzymać póki co. Dzisiaj już widzimy jak zaczyna on wypełniać wiadomości. Mimo to, niezależnie od tego, co jest mówione w wiadomościach a nawet przez proroków, musimy zrozumieć, że nasze modlitwy mogą zmienić ten bieg, ochronić nasze rodziny, nasze kościoły, a nawet nasze miasta i państwa.
Według naukowców wirus „grypy” może potencjalnie być najbardziej niszczycielską plagą, jaka kiedykolwiek pojawiła się na ziemi. W którymś wydaniu „Foreign Affairs” stwierdza się na pierwszej stronie: „Naukowcy od dawna prognozują pojawienie się wirusa grypy zdolnego do zabijania niewyobrażalnej liczby ludzi”. Pamiętajmy jednak, że panika i strach są naszymi najgorszymi wrogami. Nie możemy pozwolić, aby strach zaczął nas kontrolować.
CIEMNA CHMURA
Nie ma rzeczy niemożliwych dla Boga ani dla tych, którzy Go znają i są Mu posłuszni. Niezależnie od tego, co wydarza się na świecie, musimy zwrócić się do Pana i dowiedzieć się, co On chce. Możemy być pewni, że On woli okazać swą łaskę niż sądzić nas.
Niewiele osób pamiętają moment, kiedy wirus grypy uderzył w 1918 r., w którym zginęły setki tysięcy ludzi w USA i nie tylko. Wskaźnik śmierci w niektórych innych krajach był nawet wyższy. Zginęło więcej naszych żołnierzy niż podczas bitew, które toczyły się w czasie I wojny światowej.
Zginęło więcej osób niż w bitwach, które toczyły się w czasie I wojny światowej. Obecny wirus grypy jest potencjalnie znacznie bardziej niebezpieczny. Teraz jest czas, aby znaleźć ten klucz i wejść do domu Pana, który jest Jego Kościołem, Jego królestwem na ziemi w tym czasie.
Mamy autorytet
Zaledwie kilka lat temu wybuchł wirus grypy i ludzie umierali na nią w prawie każdym miejscu w USA. To było stale w wiadomościach i opublikowano szacunki liczby osób, które umrą w każdym stanie. Mój przyjaciel Bob Jones miał sen, że jeśli weźmiemy władzę, którą dał nam Pan, możemy zatrzymać tę plagę. Bob i ja powstaliśmy tego dnia na naszej konferencji i przejęliśmy władzę nad tą grypą, modląc się, aby powstrzymać ją w całym kraju. Po tych dniach nie tylko nie było już więcej zgonów z powodu grypy, ale nie było jej nawet w wiadomościach.
Jeśli kościół powstanie i zacznie przejmować powierzony mu autorytet, możemy powstrzymać lub przynajmniej znacznie zmniejszyć śmierć z powodu nadchodzących plag!
W miarę zbliżania się do końca tego wieku wiemy, że nadejdą jeszcze większe plagi. Jak widzimy w Księdze Objawienia, niektóre będą tak ciężkie, że zabiją jedną trzecią ludzi na ziemi (co niektórzy utożsamiają z grypą). Te wydarzenia są zapisane i nie można ich zmienić. Jednak chrześcijanie nie muszą im podlegać. Możemy być ochronieni i możemy być ochroną dla wielu innych. Chrześcijanie zagrożeni grypą to ci, którzy nie wykorzystali klucza do królestwa, które otrzymali.
W moim śnie, aby być bezpiecznym od nadchodzącej ciemnej chmury, musiałem dostać się do domu, który, jak wiedziałem, był domem Pana. Co to znaczy? Oznacza to, że tłumy chrześcijan, które nie są w Bożym Kościele, są zagrożone. Kościół jest obecnie królestwem Boga na ziemi. O tym ostrzegał apostoł Paweł w 1 Liście do Koryntian 11,27-30:
„Przeto, ktokolwiek by jadł chleb i pił z kielicha Pańskiego niegodnie, winien będzie ciała i krwi Pańskiej. Niechże więc człowiek samego siebie doświadcza i tak niech je z chleba tego i z kielicha tego pije. Albowiem kto je i pije niegodnie, nie rozróżniając ciała Pańskiego, sąd własny je i pije. Dlatego jest między wami wielu chorych i słabych, a niemało zasnęło.” – 1 Kor 11,27-30
Uczestnictwo w wieczerzy w niegodny sposób oznacza uczestnictwo w „rytuale”, podczas gdy nie mamy w rzeczywistości tego, co ten „rytuał” reprezentuje – czyli jedność z ciałem Chrystusa – Kościołem. Wielu zostało tragicznie oszukanych, myśląc, że uczestnicząc w samym „rytuale” wieczerzy, wypełniają swój obowiązek „posiadania jedności”, ale właśnie w ten sposób uczestniczymy w niej w niegodny sposób. Jeśli bierzemy udział w wieczerzy, ale nie „rozpoznajemy ciała Pana Jezusa” – właściwego Kościoła, tak jak nakazano w Efezjan 4, będziemy słabi, chorzy, a niektórzy nawet umrą w ten sposób tekst ostrzega. Innymi słowami mówiąc możemy stać się silni i ochronieni w pełni tylko jeśli jesteśmy w jedności z właściwym i pełnym Ducha Św. kościołem, który chodzi w Bożej mocy.
Prawdą jest również, że zachodzi obecnie radykalna transformacja Kościoła, a służba internetowa jest jedną z rosnących ruchów Ducha Świętego w naszych czasach. Pan chce, aby Jego kościół działał 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Jednak nic z tego nie neguje potrzeby bycia w lokalnym kościele, którego potrzebujemy.
Oszustwo polegające na tym, że myślimy, że nie musimy być częścią lokalnego kościoła. Powstrzymuje to wielu od ważnych relacji prawdziwego życia kościelnego, niezbędnych do dojścia do prawdziwej dojrzałości chrześcijańskiej. Po przejściu ciemnej chmury, którą widziałem we śnie, nie pozostanie wielu z tym złudzeniem. Tak jak ostrzegał Paweł w powyższym tekście, tacy są słabi, chorzy, a niektórzy nawet śpią, a ci będą najbardziej narażeni na obecny wirus i nadchodzące „choroby”.
Jak powiedziano nam w 1 Liście Jana 1,6-7:
„Jeśli mówimy, że z nim społeczność mamy, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie trzymamy się prawdy. Jeśli zaś chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu.” – 1 Jan 1,6-7
Greckie słowo przetłumaczone w tym tekście jako „społeczność” to koinonia, która jest czymś więcej niż tylko uderzeniem w plecy i uściskiem dłoni raz w tygodniu, gdy uczestniczymy w nabożeństwie. Jest to głęboka i żywa relacja, która nawet wykracza poza naturalne relacje. To właśnie mamy, jeśli idziemy w Świetle. Wszyscy zbawieni w Nowym Testamencie zostali dodani do kościoła. Nie chodzili oni w powierzchownych relacjach ale w dużo większej zażyłości.
Wielu będzie próbowało użyć klucza, który ukryli w ostatniej chwili, ale nie będzie to możliwe z powodu paniki. Nadszedł czas, aby żałować za złudzenia i oszustwa, które oddzieliły nas od ciała Chrystusa. Nie czekaj do ostatniej chwili. Zachęcam każdego chrześcijanina do dołączenia do prawdziwego i pełnego Ducha Św. Kościoła! Kościół jest jedyną bezpieczną przystanią dla tego, co nadchodzi na świat.
Zrozum bóle porodowe
Będziemy widzieć duchowe skurcze, które nadchodzą na świat, tak jak na kobietę rodzącą. Tak jak skurcze, których doświadcza matka, stają się bardziej intensywne i częstsze, gdy zbliża się do narodzin, będzie to wzór na kłopoty, które pojawią się na świecie. Burze się pogorszą. Trzęsienia ziemi będą się nasilać. Wirus taki jak ten obecny i choroby będą się nasilać. Dzięki temu wszyscy, którzy znają Boga i zbliżają się do Niego, doświadczą więcej chwały dzięki bólom porodowym nowego wieku, w którym Chrystus będzie panował na ziemi.
Tak jak kobieta, która przechodzi poród, jest instruowana, aby znaleźć „punkt centralny” i skoncentrować się na nim, aby oprzeć się zamieszaniu, musimy zrobić to samo. Naszym punktem centralnym jest Pan Jezus. Musimy skupić na Nim uwagę i na tym, co On czyni, a nie tylko na tym, co dzieje się na świecie.
Jak powiedziano w Liście do Hebrajczyków 12, wszystko, co może być wstrząśnięte, zostanie wstrząśnięte, tak że to, czego nie można wstrząsnąć, pozostanie. Gdy nadejdą wstrząsy, bardzo jasno okaże się, co jest z tego świata, a co z Królestwa, którego nie można wstrząsnąć. Jeśli zbudowaliśmy nasze domy na Skale, to mogą nadejść burze i powodzie, ale nasze domy będą trwać. Jeśli jednak nie zastosujemy się do tego ostrzeżenia (Psalmu 32,6-11), będziemy bardziej głupi niż poganie:
„Niech modli się do ciebie każdy pobożny w czasie niedoli, Gdy wyleją wielkie wody, do niego nie dotrą. Ty jesteś ochroną moją, strzeżesz mnie od ucisku, Otaczasz mnie radością wybawienia. Sela. Pouczę ciebie i wskażę ci drogę, którą masz iść; Będę ci służył radą, a oko moje spocznie na tobie. Nie bądźcie nierozumni jak koń i jak muł, Które wędzidłem i uzdą trzeba wstrzymywać, aby się nie zbliżały. Bezbożny ma mnóstwo cierpień, Kto zaś ufa Panu, tego łaska otacza. Weselcie się w Panu i radujcie się sprawiedliwi! Śpiewajcie radośnie wszyscy prawego serca!” – Ps 32,6-11
Ważne jest, aby żyć zgodnie ze strategią i wizją przyszłości. Gdy świat zacznie się rozpadać, my będziemy wzrastać, jeśli znamy naszego Boga i wykonujemy Jego wolę. Nie czekajmy, aż zacznie się rozprzestrzeniać wirus, przyjdzie wstrząs i burze, aby spróbować zbudować nasze domy na Skale. Teraz jest czas, ponieważ kiedy nadejdą powodzie, będzie za późno. Ponadto, gdy nadejdą te problemy, nasze postanowienie powinno być takie, jak opisano w Daniela 11,31-35:
„A wojska wysłane przez niego wystąpią i zbezczeszczą świątynię i twierdzę, zniosą stałą codzienną ofiarę i postawią obrzydliwość spustoszenia. A tych, którzy bezbożnie będą postępować wbrew przymierzu, zwiedzie pochlebstwami do odstępstwa, lecz lud tych, którzy znają swojego Boga, umocni się i będą działać. A roztropni wśród ludu doprowadzą wielu do właściwego poznania; lecz przez pewien czas padać będą od miecza i ognia, od uprowadzenia i rabunku. A gdy będą padać, doznają małej pomocy; i wielu przyłączy się do nich obłudnie. Nawet niektórzy spośród roztropnych upadną, aby wśród nich nastąpiło wypławienie, oczyszczenie i wybielenie aż do czasu ostatecznego, gdyż to jeszcze potrwa pewien czas.” – Dan 11,31-35
Widzimy tutaj, że w tym samym czasie powstaje „obrzydliwość spustoszenia” a „ludzie, którzy znają swojego Boga, okażą siłę i podejmą działania”. Podobnie jak prawdziwi wojownicy, ci, którzy „znają swojego Boga”, nie uciekają od dźwięku bitwy – biegną do niej! Pan wzbudza pokolenie największych duchowych wojowników, którzy kiedykolwiek chodzili po ziemi. Będzie ich tysiące z sercem Dawida, tysiące z większą mocą niż Eliasz i tysiące z namaszczonym nauczaniem Jana Chrzciciela. Nie uciekną od kłopotów, ale pójdą do nich jak Dawid do Goliata. Ci, którzy „znają swojego Boga”, nie będą się ukrywać, ale odważnie zmierzą się z wielką ciemnością naszych czasów, która ostatecznie będzie największą ciemnością wszechczasów.
Mamy królestwo, którego nie można wstrząsnąć. W nadchodzących czasach to, co zostało zbudowane na królestwie, stanie się coraz bardziej oczywiste i odrębne od tego, co zostało zbudowane na systemach obecnej epoki zła. Ci, którzy „znają swojego Boga”, wiedzą, że jest On ponad wszelką mocą, autorytetem i władzą. Przez wszystko, co nadejdzie, ci, którzy pozostaną w Panu, będą korzystać z Jego autorytetu, który może zmienić lub zastąpić każdy stan na ziemi.
Nie mamy się czego bać
Diabeł używa strachu do kontrolowania ludzi, ale ci, którzy znają Pana, żyją wiarą. Diabeł próbuje wykorzystać wirus by siać strach i przerażenie, aby zgromadzić tłumy w otchłani. Jak obiecano nam i ostrzegano w Księdze Przypowieści 4,18-19:
„Ale ścieżka prawych jest jak światło świtu, które świeci coraz jaśniej aż do końca dnia. Droga niegodziwych jest jak ciemność; nie wiedzą, co się potknie.” – Przyp 4,18-19
Ci, którzy są na ścieżce prawości, będą mieli coraz więcej światła i jasności na swojej ścieżce, wzrastając w zaufaniu, ponieważ mogą widzieć coraz wyraźniej. Naszym celem powinno być, aby nigdy nie dziwić się tym, co jest przed nami, ponieważ przebywamy w świetle, które pozwala nam widzieć. Jednak ci, którzy kroczą drogą niegodziwości, natkną się na rzeczy, których nie widzą.
Apostoł Paweł pouczał młodego Tymoteusza o tym, że nie otrzymaliśmy ducha strachu:
„Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, lecz mocy i miłości, i powściągliwości.” – 1 Tym 1,7
Ps 91 również zachęca nas do tego by ufać naszemu Bogu nie bać się wszelkiej zarazy!
„Kto mieszka pod osłoną Najwyższego, Kto przebywa w cieniu Wszechmocnego, ten mówi do Pana: Ucieczko moja i twierdzo moja, Boże mój, któremu ufam. Bo On wybawi cię z sidła ptasznika I od zgubnej zarazy. Piórami swymi okryje cię. I pod skrzydłami jego znajdziesz schronienie. Wierność jego jest tarczą i puklerzem. Nie ulękniesz się strachu nocnego Ani strzały lecącej za dnia, ani zarazy, która grasuje w ciemności, Ani moru, który poraża w południe. Chociaż padnie u boku twego tysiąc, A dziesięć tysięcy po prawicy twojej, Ciebie to jednak nie dotknie. Owszem, na własne oczy ujrzysz I będziesz oglądał odpłatę na bezbożnych. Dlatego, że Pan jest ucieczką twoją, Najwyższego zaś uczyniłeś ostoją swoją, nie dosięgnie cię nic złego I plaga nie zbliży się do namiotu twego, albowiem aniołom swoim polecił, Aby cię strzegli na wszystkich drogach twoich. Na rękach nosić cię będą, Byś nie uraził o kamień nogi swojej. Będziesz stąpał po lwie i po żmii, Lwiątko i potwora rozdepczesz. Ponieważ mnie umiłował, wyratuję go, Wywyższę go, bo zna imię moje. Wzywać mnie będzie, a Ja go wysłucham, Będę z nim w niedoli, Wyrwę go i czcią obdarzę, długim życiem nasycę go I ukażę mu zbawienie moje.” – Ps 91
Medialna chmura
Media informacyjne to najpotężniejsi terroryści naszych czasów. Obecnie żywią się strachem i zgubą, a w świeckich mediach istnieje nieodłączne oszustwo. Nie zawsze jest to zamierzone, ale z samej swojej natury jest nieuniknione. Kiedy nie ma wielkich sensacji, każdy drobiazg zostaje uwypuklony do dużych rozmiarów. Jeśli nie to nikt nie kupi gazet, czasopism lub nie obejrzy programu telewizyjnego. Wirus obecny w mediach jest tak mocno nagłaśniany, że ludzie żyją przez to w strachu i panice a to nie jest dobra postawa. Ludzie są terroryzowani strachem nie są w stanie odnaleźć „klucza”, wyciągnąć go i wejść do bezpiecznego miejsca.
Na przykład kilka lat temu rekiny zwróciły uwagę mediów, ponieważ nie było żadnych innych ważnych wiadomości w tamtym czasie. Z tego powodu wszyscy byli tak przejęci, że tysiące ludzi bało się pójść na plażę, sprawiając, że wiele ośrodków źle prosperowało. Rok później było mniej ataków rekinów niż zwykle jednak nikt nie wspominał, że znacznie więcej ludzi umierało w wypadkach podczas jazdy na plażę niż w wyniku tych ataków lub innych przyczyn utonięcia łącznie. Jeśli ludzie naprawdę chcieli by być bezpieczni, musieli by nie ruszać się z domu.
Potrzebujemy proroków o dużej wiarygodności, która może pochodzić jedynie z przetestowanej uczciwości i dokładności. Desperacko potrzebujemy proroków, którzy wyraźnie słyszą, widzą wyraźnie i mówią wyraźnie, unikając sensacji, upiększania lub wykorzystywania ich informacji do samolubnych celów. Prawda jest najcenniejszym towarem chrześcijaństwa i nie możemy podważać jej z jakiegokolwiek strony. Ci, którzy są dobrymi szafarzami, wiernymi, godnymi zaufania, będą dostawać informacje o przyszłości, które będą miały niespotykaną wartość w nadchodzących czasach.
Stań na tym, co jest trwałe
Mamy królestwo, którego nie można wstrząsnąć. Obywatele tego królestwa będą coraz bardziej doświadczeni. Z czasem będą bardziej pewni siebie i śmiali co do przyszłość. Jak bardzo jasno pokazują proroctwa Pana Jezusa dotyczące tych czasów – dochodzimy do największych trudności, jakie świat kiedykolwiek znał. Jednak dobrą wiadomością jest to, że jeśli zbudowaliśmy nasze życie na królestwie, którego nie można wstrząsnąć, nie tylko przetrwamy to, co nadchodzi, ale też będziemy zwyciężyć i prosperować, a także będziemy w stanie pomóc tym, którzy tego nie zrobili. To jest właśnie czas, kiedy kościół przejdzie i zacznie posiadać Ziemię Obiecaną.
Obecne systemy świata będą się trząść i rozpadać. Jako znak tego, obecny korona wirus a też rosnące klęski żywiołowe, takie jak trzęsienia ziemi i burze, będą stale bić rekordy dotkliwości. Wszyscy, którzy nadal myślą, że mogą rządzić światem bez Boga, dowiedzą się, że nie jest to możliwe. Ci, którzy „są posłuszni ewangelii”, będą widzieć, jak światło i dobrobyt rosną w tym samym czasie, gdy świat wokół nich zapada się. Nie możemy się tego wstydzić, ale to także jest częścią wyroku. Jednak nasz dobrobyt nie polega na tym, abyśmy mogli żyć luksusowo, ale na tym, aby pomóc zdesperowanym i przygotować drogę dla nadchodzącego królestwa.
W Księdze Jozuego 3,16 powiedziano nam, że „Wody zatrzymały się: płynące z góry stanęły jak jeden wał w znacznej odległości od miasta Adam”. Można to tłumaczyć, że wody Jordanu „zostały wycofane aż do Adama.” To nie przypadek, że to miasteczko nazwano „Adam”. To była przepowiednia, że kiedy lud Boży zacznie przekraczać Jordan, zaczniemy posiadać wszystkie obietnice Boże, które mamy odziedziczyć, i śmierć zostanie cofnięta aż do Adama!
„Wody zatrzymały się: płynące z góry stanęły jak jeden wał w znacznej odległości od miasta Adam, położonego w bok od Zartan, a płynące w kierunku morza stepowego, Morza Słonego, znikły zupełnie i lud przeprawił się naprzeciw Jerycha.” – Joz 3,16
Oznacza to, że cała śmierć, która była konsekwencją Upadku, zostanie odwrócona. To dobra wiadomość, a jej rzeczywistość będzie o wiele lepsza, niż mogliśmy sobie wyobrazić. Teraz jest czas – dziś jest dzień zbawienia! Dziś możemy żyć w królestwie, które nigdy się nie trzęsie i na pewno zwycięży. Dzisiaj pozwólcie sobie wybrać Drzewo Życia – a będziecie żyć wiecznie.
Podsumowanie
Katastrofy naturalne, obecny wirus i plagi są dzisiaj tematem pierwszych stron wiadomości. Nie musimy się bać tych rzeczy, ale musimy być trzeźwi i musimy być przygotowani. Nadszedł czas, aby zacząć modlić się za nasze rodziny, nasze kościoły i nasze miasta. Nadszedł czas, aby wziąć nasz duchowy autorytet do tego by zamknąć coś w niebie tak by mogło być również zamknięte na ziemi, otworzyć w niebie i uwolnić na ziemi.
Najgorszym stanem, w jakim każdy chrześcijanin mógłby wpaść, jest letarg. Obecny wirus, czy też fale kłopotów, które nadejdą w ciągu najbliższych kilku lat, uwolnią kościół od letargu. Będzie nam jednak znacznie lepiej, jeśli teraz będziemy żałować. Nasz Bóg jest ogniem trawiącym i nie można naprawdę Go poznać i nie być w płomieniach dla Niego i Jego celów. Ci, którzy nie płoną dla Boga, żyją w strasznym oszustwie, a troski i zmartwienia tego świata duszą ich płodność.
Jedną z wielkich obietnic, które zostały nam dane, jest to, że jeśli najpierw szukamy królestwa i Jego sprawiedliwości, wszystko inne zostanie do nas dodane (zob. Ew. Mateusza 6,25-34). Jeśli stawiamy interesy Boga na pierwszym miejscu we wszystkich naszych decyzjach, wówczas On będzie na pierwszym miejscu. Może zaopiekować się nami lepiej niż my sami.
Głównym zainteresowaniem i celem, jaki Pan ma obecnie na tej ziemi, jest budowanie Jego kościoła, które jest Jego oblubienicą. Kościół jest w tym czasie Jego królestwem na ziemi i będzie naczyniem, przez które Jego królestwo zostanie ustanowione na ziemi. Jeśli stawiamy Jego interesy na pierwszym miejscu, nie przeprowadzilibyśmy się do innego miejsca tylko z powodu lepszej pracy, ale ponieważ w tym miejscu jest kościół, którego powinniśmy być częścią. Ponownie, jeśli stawiamy na pierwszym miejscu Jego interesy, On obiecuje dbać o nasze, co może uczynić o wiele lepiej niż my.
Wierzę, że kluczowym przesłaniem, które zostało przekazane we śnie, który miałem o nadchodzącej czarnej chmurze, jest to, jak ważne jest, abyśmy byli w Jego domu, Jego kościele. Kościół może teraz wyglądać jak bałagan i może być bałaganem na wiele sposobów ale zmieni się i powstanie, aby stać się fortecą zbawienia, do której został powołany. Jesteście powołani, aby być tego częścią. Skryj się teraz już dziś w Jego kościele. Nie czekaj, aż nadejdą powodzie. Znajdź swoje miejsce w Jego ciele!