Zaprzyjaźniona osoba dostała sen od Ducha Św. objawiający stanu w jakim obecnie znajduje się kościół w Polsce. Jest to napomnienie od Boga odnoszące się do nie trwania kościoła w świętości! Myślę, że nie chodzi tu tylko o świętość seksualną i wierność małżeńską ale również o inne – ukryte sfery naszego życia chrześcijańskiego. Bóg powiedział w swoim Słowie, byśmy byli święci, jak On sam jest święty! Proszę, uważnie przeczytaj to objawienie i jeśli dotyczy ono ciebie pokutuj (odwróć się) z grzechu, jeśli jest w twoim życiu.
Znajoma chrześcijanka, wierząca ewangelicznie od ok. 20 lat, dojrzała kobieta, zaprosiła mnie na uroczyste spotkanie modlitewne oraz na tzw. spotkanie „agapę” (ucztowanie przy suto zastawionym stole) do jakiegoś kościoła protestanckiego. Kiedy weszłyśmy do budynku, zobaczyłam znajome osoby z różnych kościołów „protestanckich” z Kielc i z Polski (nie było tylko nikogo z mojej grupy modlitewnej). Poczułam się trochę nieswojo, bo wszyscy byli wystrojeni jak na wesele, kobiety miały imprezowe fryzury, mężczyźni w eleganckich garniturach… tylko ja miałam na sobie codzienny strój. Wiedziałam, że nie pasuję do tego towarzystwa, dlatego zatrzymałam się przy drzwiach wejściowych. Jak się wkrótce okazało, był to dobry punkt obserwacyjny. W różnych miejscach kościoła stały piękne stylowe stoły, stoliki nakryte wykwintnymi ciastami i owocami, w tym z pięknymi porcelanowymi talerzami pełnymi mandarynek. Moja Znajoma witała się czule i radośnie ze wszystkimi, panowała podniosła atmosfera i wyczekiwanie na coś szczególnego. Ja spodziewałam się niesamowitego spotkania z Duchem Świętym, dlatego, kiedy zespół uwielbienia rozpoczął modlitwę, zanurzyłam się w niej, w śpiewie, zamykając oczy. Po jakimś czasie otwarłam je i zobaczyłam, że do mojej znajomej, stojącej w pewnej odległości przede mną, podszedł jakiś przystojny, dojrzały mężczyzna elegancko ubrany. Szepnął jej coś do ucha, ona uśmiechnęła się, przytaknęła głową, po czym obydwoje wyszli na zewnątrz budynku na ok.20 min. Kiedy wrócili, mężczyzna poszedł w inne miejsce sali, a Znajoma zarumieniona i podekscytowana, podeszła do stolika (styl „Ludwik XVI”) z największym talerzem pełnym mandarynek. Wzięła jedną z nich, częściowo obrała ze skóry, zjadła dwa kawałki owocu, po czym coś włożyła do środka i ułożyła skórki tak, że wyglądały jakby mandarynka była nienaruszona i położyła na talerzu przy pozostałych cytrusach. Zdziwiło mnie, że tak zrobiła, ale nie zareagowałam. Znajoma znów poszła do przodu sali. Po kilku minutach sytuacja się powtórzyła z innym mężczyzną, a potem jeszcze dwukrotnie. Zauważyłam, że inne kobiety w różnym wieku w kościele zaczęły się zachowywać dokładnie tak samo jak Znajoma. Bardzo mnie zaniepokoiła ta sytuacja. Podeszłam do stolika z mandarynkami i dyskretnie zajrzałam do środka owoców, w które kobiety coś wkładały. Zobaczyłam w nich zużyte prezerwatywy. Ogarnęło mnie obrzydzenie i przerażenie, więc cofnęłam się do drzwi. W tym czasie Znajoma wróciła do sali z kolejnym mężczyzną, powtórzył się proceder z mandarynką. Ja zaczęłam patrzeć na nią ostro, karcąco, a ona mrugnęła do mnie okiem i machnęła banknotem 100 – złotowym. Stało się dla mnie jasne, że wychodziła z mężczyznami na tzw. szybkie numerki, z czego miała korzyści finansowe. Nie mieściło mi się to w głowie, że chrześcijanie mogą tak postępować! W tej chwili jakiś dziwny człowiek dziwnie ubrany podpalił talerz z mandarynkami i dwa następne, w które także były wkładane zużyte prezerwatywy przez inne kobiety wychodzące z mężczyznami (nie byli to ich mężowie!). Owoce zaczęły się palić, wyraźnie widziałam przez kilka chwil ogień ogarniający mandarynki, po czym płomienie znikły, a skórki cytrusów natychmiast sczerniały. Do moich nozdrzy dotarł obrzydliwy smród, który spowodował, że wyszłam na zewnątrz budynku, by zwymiotować. Natychmiast wybudziłam się, czując ten odór i mając treść pokarmową żołądka gotową do zwrócenia.” – sen Iwonki z 8/9.07.2019r
Już w trakcie snu wiedziałam, że objawia on stan duchowy Kościoła w Polsce i pokazuje go jako nierządnicę. Na zewnątrz wygląda wszystko pięknie, uroczyście, atrakcyjnie i niewinnie, spotykamy się co tydzień lub częściej na spotkaniach modlitewnych, ale pozwalamy sobie na „nierząd” w różnych aspektach naszego życia. Nie przemieniliśmy naszego umysłu na umysł Chrystusowy, co zaleca apostoł Paweł chociażby w 2 Liście do Koryntian. Nieprzemienione myślenie nie daje prawdziwej zmiany życia, dlatego jego owoce spłoną na sądzie Bożym (ogień, który ogarnął mandarynki był przecież ponadnaturalny), bo są nietrwałe, zabrudzone, mają pozór świętości. Duch Święty nie pozwala dłużej na nieświętość Jego Oblubienicy. Sąd rozpoczyna się od Domu Bożego i nie dotyczy ludzi z różnych kościołów chrześcijańskich i wspólnot, nie tylko kościoła katolickiego.
Jeśli chciałbyś się dowiedzieć więcej na temat związków małżeńskich i rozwodów, przeczytaj ten artykuł.
Jeśli jesteś zachęcony do tego, by poznać bardzie to w jaki sposób Bóg do nas przemawia, zachęcam do zapoznania się z innymi naszymi artykułami na temat służby proroczej. Jeśli masz również sen, którym chciałbyś się z nami podzielić lub może potrzebujesz pomocy w jego interpretacji prześlij go poprzez naszą aplikację na telefony i urządzenia mobilne.